Koleżanka pełniąca funkcje prezesa ogniska ZNP została pełniącą obowiązki dyrektora.I cała jej działalność przez okres 4 miesięcy polegała na gnębieniu pracowników. Stwierdziła "że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" Po interwencjach Rady Pedagogicznej został przyspieszony konkurs na dyrektora i mamy nową władze. A osoba która w sądzie stawała przeciwko pracownikom w walce o wychowawstwo teraz znowu tytułuje sie przewodniczącą związków i jakby nigdy nic działa. Czy nie ma lekarstwa na tą patologie bo w związkach powiedziano nam ,że wszystko jest zgodne z prawem.Do związków należą 3 osoby.