22.05.2012.
Start arrow Rodzice arrow Do kogo należą dzieci?

Do kogo należą dzieci? Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Alicja Buczek   
17.03.2008.
"Dlaczego ministerstwo podejmuje inicjatywę, która podważa władzę rodzicielską?
Jakim prawem urzędnicy w zamian za rodziców decydują, kiedy nasze, a nie państwowe dzieci usłyszą pierwszy dzwonek, czy w ogóle go usłyszą"- pytaja zdenerwowani rodziece.
Czy wkrótce prawa polskich rodziców będą takie, jak rodziców w Belgii, gdzie istnieją obowiązkowe przedszkola już dla trzylatków i każdą nieobecność rodzic musi wytłumaczyć przed urzędnikiem magistratu, a złe wytłumaczenie grozi poważnymi sankcjami?
Takie i inne pytania coraz częściej padają z ust  zagniewanych rodziców, którzy domagają się respektowania przez rząd i ministerstwo ich praw rodzicielskich. Ostanie projekty i decyzje dotyczące obniżenia wieku szkolnego wywołały lawinę protestów wśród rodziców, którzy chcą sami decydować o tym, kiedy ich dziecko pójdzie do szkoły. W proteście skierowanym listem otwartym do Katarzyny Hall podpisało się  już blisko 2000 osób. Rodzice domagają się rozpoczęcia publicznej debaty na temat obniżenia wieku szkolnego z udziałem przede wszystkim rodziców, którzy, jak twierdzą, poniosą największe koszty ewentualnych zmian.
 
"Naszym największym bogactwem są nasze dzieci" – powtarza większość rodziców. Skoro tak, to może najwyższy czas odebrać państwu decydującą rolę w procesie ich kształcenia. Co bowiem zrobiliby pełnoletni ludzie, gdyby nagle uchwalono ustawę zobowiązującą wszystkich dorosłych obywateli do czytania rządowych lektur zatwierdzanych, dajmy na to, przez Sejm? Dlaczego nie ma oporu wobec władzy, która narzuca lektury szkolne i cały system edukacji naszym największym skarbom, nie konsultując niczego z rodzicami? Mamy rzecznika praw ucznia, a nie mamy nawet rzecznika praw rodziców. Nikt się z nami nie liczy, mimo że są nas miliony.
Fragmenty zaczerpnięte ze strony


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »