| Napisany przez Alicja Buczek, z 13-12-2007 07:02 |
| Średnia ocena użytkownika |
(0 głos) |
|
| Opinie |
258  |
|
Jak donosi "Dziennik Zachodni" po raz pierwszy w Polsce zanotowano
przypadek ukarania mandatem ucznia za wulgarne słowo skierowane do
nauczycielki. Rzecz się miała w Gimnazjum w Silnie koło Chojnic na
Pomorzu Gdańskim gdzie 17 latek otrzymał mandat w wysokości 50 zł za
obraźliwe słowa na lekcji.
Podczas lekcji młodzieniec zachowywał się niegrzecznie i przeszkadzał
nauczycielce w prowadzeniu zajęć. Kiedy ta zagroziła mu wpisaniem
punktów karnych z zachowania, pod jej adresem, chłopiec głośno
wykrzyknął : "A, k.... wpisz sobie nawet sto!"
Takie zachowanie spowodowało, że nauczycielka
postanowiła zgłosić fakt dyrektorce szkoły, a ta powiadomiła policję,
która postanowiła ukrać ucznia mandatem.
W myśl nowych przepisów nauczyciel jest fnkcjonariuszem publicznym
(podobnie jak policjanci, wojskowi, urzędnicy państwowi) a więc
przeszkadzanie nauczycielowi w realizacji obowiązku nauki i obrzucanie
go wulgaryzmami jest naruszeniem prawa.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|