|
Mniej nauczycieli, więcej pieniędzy w budżecie |
|
|
| Napisany przez Alicja Buczek, z 17-02-2010 14:54 |
| Średnia ocena użytkownika |
(0 głos) |
|
| Opinie |
386  |
|
Od dziewięciu lat gminy muszą zapewniać nauczycielom wynagrodzenia na poziomie średnich płac. Do tej pory każda z nich według własnej interpretacji dokonywała wyliczeń. Zmieniło się to za sprawą ubiegłorocznej nowelizacji Karty Nauczyciela (Dz.U. nr 213, poz. 1650), która wprowadziła do ustawy art. 30a i 30b. obligujący gminy do jednolitego obliczania średnich wynagrodzeń nauczycieli.
Tegoroczne wypłaty dla nauczycieli, którzy nie osiągnęli średnich płac, tzw. jednorazowego dodatku uzupełniającego przerosły możliwości finansowe gmin. Małe gminy takie, jak np. Spytkowice na ten cel musi przeznaczyć ok. 100 tys. zł. W większych gminach takich, jak Rybnik trzeba wypłacić nauczycielom ok. 6 mln zł.
Aby rząd mógł realizować swój projekt wypłat wynagrodzeń dla nauczycieli i co roku podwyższać im pensje, powinien zdecydować się na ich finansowanie w całości z budżetu, tak jak ma to miejsce np. w Danii. W przeciwnym wypadku, gminy będą szukać sposobów rząd. Jednym z nich jest ograniczanie zatrudnienia nauczycielom w szkołach na rzecz przyznawania większej ilości godzin nauczycielom, którzy już pracują.
Niewątpliwie takie działanie odbiją się najbardziej na dzieciach.
Gminy rozpoczęły już ograniczenia zatrudniania nauczycieli w placówkach.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|