W całym łańcuchu dydaktyczno wychowawczym od wielu pokoleń
Rodziców ustawiono na jego końcu. Pełen ufności rodzic zawierzał ludziom,
którzy z racji swojej profesji lub zajmowanego stanowiska byli specjalistami od
tego by ich dziecko miało opiekę, nauczyło się rachować, czytać i pisać. Wiara
rodziców w dobre intencje rządzących zmieniła się z czasem wprowadzania reform
w edukacji, a niezadowolenie z podejmowanych decyzji dotyczących ich dziecka
przerodziły się w nieufność tak bardzo, że postawa rodziców także uległa
przemianom.
Rodzice stają się dociekliwi i roszczeniowi, czytają
artykuły, śledzą poczynania ministerstwa i nie zawsze zgadzają się na wszystko.
To nie są już grzeczni rodzice, którzy nie myślą zbyt dużo, nie pytają i zdają
się na łaskę innych odpowiedzialnych za los ich dzieci. Ruch stworzony przez Elbanowskich poruszył całe społeczeństwo i
pokazał, że dla idei można zrobić wiele.