Rozbieżności interpretacyjne dotyczące oddziałów przedszkolnych w szkole i przedszkolu powodują wiele zamieszania, a ich odmienny pogląd prowadzi do nieuzasadnionego zróżnicowania uprawnień pracowniczych nauczycieli przedszkola na takich samych stanowiskach. Skłócenie środowiska przedszkolanek wykonujących te same obowiązki w szkolnej i przedszkolnej "zerówce", a mających różne uprawnienia są niedorzeczne i niezgodne z prawem i świadczyć mogą jedynie o tym, że osłabienie tej grupy zawodowej leży w „czyimś ineresie”. Najwyższy czas określić status oddziału przedszkolnego w szkole, gdyż to on decyduje o zasadach zatrudniania nauczycieli. Inne uprawnienia mają ci zatrudnieni w oddziałach przedszkolnych w szkole, a inne w przedszkolu. Zmiana przepisów w tym zakresie jest więc konieczna, tak by ich interpretacja nie budziła wątpliwości.
„Przedszkolanką lepiej być w szkole”, to artykuł, który ukazał się na łamach Rzeczpospolitej.
Dlaczego Przedszkolankom lepiej jest w szkole? Z sondy przeprowadzonej przez redakcję pisma wynika, że nauczyciele zerówek szkolnych traktowani są inaczej niż ich równorzędni koledzy ze szkół. Tym, bowiem przysługuje prawo do wakacji i bezpieczeństwo tego, że nie mogą być zwolnieni w trakcie roku szkolnego. Dyrektorzy szkół twierdzą, że nie mają podstaw do nawiązania stosunku pracy na zasadach obowiązujących w przedszkolu, ponieważ oddziały przedszkolne w szkołach wchodzą w strukturę szkoły. Inny jest bowiem status nauczyciela w szkole i w przedszkolu.
Ministerstwo natomiast broni swoich racji mówiąc, że nauczyciele przedszkolni zatrudniani w oddziałach szkolnych podlegają takiej samej organizacji pracy jak przedszkola a nauczyciel w nim pracujący ma krótszy urlop, nie realizuje godzin karcianych, a stosunek pracy może być rozwiązany w ciągu całego roku.
|