|
Redaktor: Alicja Buczek
|
|
01.02.2012. |
 Nową niespodziankę ministerstwo zgotowało rodzicom dzieci sześcioletnich. 27 stycznia 2012 r. Sejm uchwalił nowelizację ustawy o systemie oświaty. Zakłada ona, że o rozpoczęciu nauki sześciolatków w szkole nadal
decydować będą
rodzice, a jeśli nie zapiszą dziecka do pierwszej
klasy, to mogą
one zostać w przedszkolu. Wszystkie sześciolatki
będą objęte
obowiązkiem szkolnym dopiero od 2014 roku. Nie wprowadzono jednak dla nich obowiązku edukacji przedszkolnej, w okresie przejściowym. Co z tego wynika?
Ano tyle, że ministerstwo potraktowało "niepokornych i zbuntowanych rodziców" w brutalny sposób zgodnie z polskim przysłowiem " jak nie kijem, to pałką". To kolejny przymus MEN do tego, by rodzic posłał swoje sześcioletnie dziecko do szkoły. Podpisana w piątek nowelizacja ustawy o systemie oświaty nie przewiduje dla nich obowiązkowej edukacji przedszkolnej. Oznacza to tyle, że dziecko 6 letnie wcale nie musi być przyjęte do przedszkola. Co ma zatem zrobić rodzic z takim sześciolatkiem? Zwolnić się z pracy? Wynająć opiekunkę? A może....Posłać do szkoły, bo dyrektor szkoły tym razem nie może odmówić przyjęcia go.
|