|
Umieszczamy na ścianie alfabet; wszystkie
litery - duże, małe, pisane, drukowane. Małe powinny znaleźć się pod
dużymi. Tak powstaje wizualny system dydaktyczny, który nazywam "ścianą
pełną liter". Składa się ona z liter alfabetu właśnie i z umieszczonych
wcześniej na ścianach wizytówek z imionami w formacie A-4 wszystkich
dzieci uczestniczšcych w zajęciach.
Aby lepiej przygotować się do czekającego
nas teraz bloku ćwiczeń, przyjrzyjmy się imionom, z których większość
znajdzie się najpewniej na ścianie w każdej przedszkolnej grupie.
Wyobraźmy sobie, że dzieci o tych imionach są naszymi wychowankami.
Niech to będą dziewczynki:
Agnieszka, Ala, Basia, Bożena,
Ela, Ewa, Hania, Cecylia, Danusia, Grażyna, Marysia, Marzena, Klaudia,
Małgosia, Oleńka, Urszula, Zuzia.
I chłopcy:
Adaś, Bartek, Czarek, Darek, Edward, Franio,
Grześ, Henryk, Ignaś, Jaś, Józio, Karol, Krzysztof, Lech, Maciej, Olek,
Piotr, Paweł, Ryszard, Staszek, Tadzio, Władek, Zenon.
Przyjrzyjmy się tym imionom. Prawdziwy
"wysyp" słów, które na ogół nie majš prawa wstępu na strony książek
przeznaczonych do nauki czytania. Widzimy tu wszystkie możliwe dwuznaki
i zmiękczenia - czyli zapisy uznawane za szczególnie trudne przez
metodyków poczštkowego nauczania.
I o to właśnie chodzi. Imiona są
nieocenioną pomocą przy przekazywaniu i przyswajaniu zasad polskiej
pisowni. Dzięki wizytówkom dzieci zdajš sobie sprawę ze związku, jaki
łączy osobę, zapis jej imienia i brzmienie tego imienia . Powtórzę raz
jeszcze to, co mówiłam przy inicjacji Agnieszki. Dzieci doskonale znają
brzmienie nie tylko własnego imienia, ale również imion swoich kolegów,
wymowa owych słów nie sprawia im żadnych kłopotów, a zatem przyswojenie
sobie ortografii tych wyrazów wymaga od nich wyłącznie wizualnej -
wzrokowej - spostrzegawczości. Dzieci z największš naturalnością uczś
się, jak się pisze to albo inne imię. Nie wiedzą, że Krzysztof czy
Grześ są wyrazami trudnymi. Pisze się je tak, jak widzą, i żadne
dziecko nie pomyśli, że jest w tym co� dziwnego, podobnie, jak nie
zakwestionuje wymowy tych słów.
Naszym zadaniem będzie teraz takie
pokierowanie uwagš dzieci , by uświadomiły sobie, że zawsze, gdy słyszy
się w czyimś imieniu głoskę "r", to w zapisie widać literę "r", a gdy
słyszymy "n", to w imieniu widnieje litera "n". Niech więc Hania na
przykład odnajdzie na ścianach wszystkie imiona, w których znajduje się
"n" czy "i", niech Henryk policzy wszystkie "r", a Ludwik skupi się na
literze "u" w imionach kolegów. Dzieci będą obchodzić salę dookoła,
patrzeć na ścienne wizytówki, szukać, znajdować, liczyć, zwracając
najpierw uwagę na litery, które mają we własnym imieniu, a potem na te,
których nie mają. Każde dziecko zaczyna swoją drogę do opanowania reguł
pisma od innego punktu, od innego słowa. Wzrok to przewodnik dziecka,
ale podstawą rozumowania ucznia jest wcześniejsza wiedza o tym, jak
brzmią imiona jego kolegów i koleżanek.
I tak dziecko odkrywa, że każdš literę
wymawia się w sposób szczególny i nie zawsze tak samo. Na przykład "n"
brzmi nieco inaczej w imieniu Wanda niż w imieniu Zbigniew czy Ania.
Ale dziecku nie przysporzy to żadnych trudności, bo przecież w sposób
naturalny wymawia te słowa prawidłowo.
Czytelnicy oczywiście zauważyli, że
niektóre imiona majš formę metrykalną, a inne zdrobniałą. Niech dziecko
samo zdecyduje, jak chce być nazywane; każdy wybór będzie równie
korzystny. Na przykład imię Cezary przyda się do przedstawienia liter
"c" i "y", za� Czarek stwarza świetnš okazję do omówienia zapisu
dźwięku "cz". Formy zdrobniałe pozwalają nam na demonstrację liter
będących zapisem głosek zmiękczonych.
Jeśli w grupie jest dwoje dzieci o tym
samym imieniu, trzeba się z nimi naradzić i zaproponować różne
rozwiązania. Dzieci o tych samych imionach mogą mieć identyczne
wizytówki i każde będzie stawać pod dowolną kartką. Ale mogą też wybrać
sobie własną formę wspólnego imienia - na przykład jeden z Piotrów
zechce być Piotrusiem - albo poprosić, by do identycznie pisanych imion
dodać ich nazwiska, np. Piotr Nowak i Piotr Kowalski.
|